Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ale ja przecież siedzę i nic nie robię.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ale ja przecież siedzę i nic nie robię.... Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 września 2013

# 4. (przyszły)Dyktator z pociągu.

Sytuacja w pociągu, kiedy A. wraca na weekend ze studiów do domu, bynajmniej nie po słoiki. Chłopak siedzący naprzeciwko pod oknem:
- A co tam pani czyta? 
- Kobiety dyktatorów Diane Ducret.
- Dobre to?
- Mnie interesuje. 
Urwał się dialog, A. pogrążona w lekturze książki, pociąg miarowo sunie w kierunku Warszawy. Nagle dziwna sugestia pada z ust współpasażera: 
- Ja też mogę być dyktatorem. 

sobota, 21 września 2013

# 2. Sprechen Sie Deutsch?

Świnoujście. Siedzą przy wejściu na plażę we trzy: M., K. i A. A., jako, że ma głupie szczęście do przyciągania nieodpowiednich ludzi w nieodpowiednim momencie, stara się patrzeć wszędzie tylko nie na przechodzących wczasowiczów. Przyglądając się krzakom po drugiej stronie deptaka niechcący nawiązała kontakt wzrokowy z panem, który jakby z tych krzaków wychynął już w stanie wskazującym... 
- Polki, oder Deutsch? - pyta zaintrygowany.
Milczenie na ławce.
- E... Deutsch - M. stara się ratować święty spokój, licząc na to, że pan nie okaże się poliglotą.
Jednak się okazał.